Body w kwiatki

Body w kwiatki

Dopiero teraz gdy oglądam dokładnie zdjęcia widać, że wyglądam na nich na zmęczoną. Szczerze tylko trochę jestem zmęczona, ale najbardziej to pogodą. Porządnie ani na spacer nie można wyjść. Kropi albo zawiewa i nawet nie chce mi się iść w taką pogodę. Mógłby być śnieg i lekki mrozik. Mama z dzieckiem by na sanki poszła. Tylko ciekawe, kto by miał większą frajdę :) Zawsze będę gdzieś tam w środku dzieckiem :D

Dziś już nie chciałam znowu sweterka na wierzch ubrać, dlatego postanowiłam założyć bomberkę. Świetnie grzeje więc nie zmarzłam. Na to kurtka i matka gotowa na zakupy, a sklepie zdejmujemy kurtkę zimową i zostaję bomberka :) Gdzieś czytałam, że kurtki bomberki odchodzą już, ale szczerze nie chcę. Uwielbiam je ! <3 Dla mnie one nigdzie nie odchodzą w zapomnienie!
Body w kwiatki ostatnio zakupiłam na promocjach. Uwielbiam body i to nie tylko u Amelki :D
Usłyszałam nawet że to body wygląda jak strój chinki. Hmm ciekawe porównanie :)


A wy co sądzicie? Też tak jak ja lubicie body i kurtkę bomberkę?








Problemy ze snem

Problemy ze snem

No i moje złote dziecko zmieniło się w diabełka. Tak jak spała o 20 tak teraz 24. Czasami szybciej... A już zmęczona.. Nawet sama ją już budzę i brak drzemek. Nic nie działa.. ohh.. Spacer usypiał kiedyś, a teraz pod koniec dopiero zasypia. Jak już do domu wracamy :(
Ząbki idą dalej! Walczymy!!

KAWY!!! DUŻO KAWY!!

Jeszcze w czwartek egza
min, w sobotę egzamin...
No trudno JAK NIE MY TO KTO?! Zawsze to mnie pociesza! :)

Teraz kombinujemy z dietą, co by tu ciekawego jeszcze małej zaoferować? Hmm.. Myśl matka, myśl. Internet mi pomoże :) Już znalazłam na innych blogach fajne pomysły, więc jutro drukujemy i idziemy do kuchni! :)

A może jest tu jakaś mama, która podsunie mi jeszcze jakieś pomysły? Oraz jak usypiać dziecko? Brak już pomysłu :(





Czy coś straciłam?

Czy coś straciłam?

Wzięło mnie na przemyślenia, małe i zeszłoroczne :)

Czy coś straciłam hmm.. Według mnie NIE!
O co chodzi? O zeszły rok, o to co u mnie się zmieniło. A zmieniło się wiele. Pojawiła się ta mała istotka, który zmieniła mój świat, moje życie.
Gdy zaszłam w ciążę cieszyłam się. Nie była to wpadka tylko w pełni planowane dziecko, ale niestety nie dostałam wsparcia ze stron osób mi bliskich. Niektóre osoby się cieszyły tak samo jak ja, lecz większość niestety mówiło mi:
"Czy ty wiesz co teraz będzie?,
"Dasz radę?",
"Życie sobie zmarnujesz",
"Boże w pieluchy się bawić w takim wieku",
"Teraz to już wogóle nie będziesz mogła w siebie inwestować"
"Poświęcasz się rodzinie"
- Ale ja czuję się szczęśliwa.

Dużo było takich wypowiedzi i szczerze było mi bardzo przykro. Ja liczyłam chociaż na tekst:"Wow, super. Cieszę się". W zamian niestety dostałam co innego. No, ale bez przesady. No cóż, trudno. JA szczerze nie żałuje niczego tak powinnam powiedzieć, ale słysząc takie teksty to zaczynałam. Tak zaczynałam... Żałowałam... Każdy mówił tylko- "Teraz to masz zobowiązanie, nawet nie możesz wyjść sama, wszędzie dziecko" Ale LUDZIE czy ja chce odpocząć. JA czuję się SZCZĘŚLIWA! Pomimo problemów, pomimo przeszkód mam to co chciałam mieć. RODZINĘ. Nic nigdy bardziej nie chciałam. Mam malutkiego szkraba, który właśnie w tej chwili psoci i śmieje się. Mam narzeczonego i pomimo wszystkich burz jesteśmy dalej ze sobą. A wracając czy coś straciłam - JA osobiście uważam, że nie tracę NIC!
Takie tam moje przemyślenie w tym Nowym Roku 2018!




A u Was jakie przekonanie, czy 22 lata to zły wiek na bycie matką? Jestem bardzo ciekawa Waszych zdań :*
Sylwester

Sylwester

Sylwester=2018 rok

Zbliża się WIELKIMI krokami rok 2018.
Ten rok jak dla mnie zleciał szybko, za szybko.. Tyle zmian naszło. Dla mnie koniec roku to idealna pora na zastanowienie się nad tym wszystkim co wydarzyło się.
Zawsze stawiam sobie jakieś cele na następny rok, ale teraz po tym wszystkim co się dzieje, to marzę o jednym...
Pragnę, aby rok 2018 okazał się bardziej bogatszy :) Hahah jak to brzmi...
Ale tak marzę o jednym i tu nie powiem dokładnie o czym (boję się, że to nie spełni się)


A co do planów na Sylwestra to nie mam. W poprzednim roku siedziałam w domu i byłam w Gdyni, z wielkim brzuchem, ciągle głodna(wcale dużo nie przytyłam-o dziwo :). ) A teraz Sylwestra już z małym brzuszkiem, ale dalej głodna spędzę go w zaciszu domowym :)  Z rodziną, z czym co jest dla mnie ważne. Może w następnym roku już wybiorę się na jakąś imprezkę :) W tym nawet roku nie mam głowy do imprezy i zabawy. 

A Wy jak spędzacie ten ostatni i pierwszy dzień roku?
I jak podsumowujecie 2017 rok?
A jak stylizacje? Bo ja pomimo tego,że siedzę w domu i tak się ubieram tak jak bym gdzieś szła :))


Dla mnie na Sylwestra kolor sukienki idealnej to czerń. Do niej można sobie zaszaleć i ubrać złote szpilki lub dodatki. Złoto i czerń to połączenie jest dla mnie. Nawet na paznokciach mam te kolory :)

Sukienka ta jest połączeniem bawełny z tiulem. Idealnie pasuje do niej wiekszy naszyjnik. Doskonale też wygląda bez tego dodatku. A na włosach opaska ze złotymi dodatkami :)

   







Życzę Wam z całego serca aby ten rok 2018 był piękniejszy i lepszy! Aby Wasze marzenia spełniły się chociaż w połowie (ale lepiej jakby wszystkie się spełniły) .
Życzę też udanej zabawy sylwestrowej!
Wszystkiego najlepszego !!! 
Zima, no ale gdzie ona?

Zima, no ale gdzie ona?

Zima=śnieg

Mamy zimę a nie ma śniegu. Coraz bardziej to mi się nie podoba. Wolę białe święta anie mokre, deszczowe i ponure.. ohh... Co to wgl ma być? 
Na następny rok to jadę w góry, tam to jest śnieg a nie u nas.

Jeszcze z 2 lata temu pamiętam śnieg, a może to było dawniej .. Ten czas leci..

Dziś cały dzień w kuchni, jeszcze ciasto nie wyszło...
Wkurzona jestem, bo tak się starałam a tu lipa :(

Należę do osób lubiących wszystko mające zrobione perfekcyjnie...
        No, ale już jutro jest TEN dzień. Będę mogła sobie pośpiewać kolędy, ubrać swoje świąteczne sweterki i rogi renifera z czerwonym noskiem, który świeci jak się chodzi hahahahahahahahahha. 
No i moje dziecko ubrać w sukienkę mikołajową <3

WESOŁYCH ŚWIĄT SPĘDZONYCH W RODZINNEJ ATMOSFERZE!! <3










Włochaty sweterek

Włochaty sweterek

Trochę ostatnio zamieszania w życiu się pojawiło, ale z czasem mam nadzieję,  że wyjdzie na prosto. 
Z nadmiaru problemów aż tak szczerze nie mam weny na pisanie. Oby Nowy Rok był lepszy niż ten :) Oby....

Dziś ubrałam mój ukochany biały sweterek. Każdy sweterek mój może być albo biały bądź szary! <3

 A Wasze jakie są ulubione kolory sweterków?

Sweterek ten jest misiowaty, idealny do tulenia :)  Śmieją się, że włochacza nosze :) Malutka uwielbia z niego wyrywać włoski, a potem pełno ich leży na ziemi :(





sweter-H&M
spodnie-Bershka
Zmiany

Zmiany

W swoim życiu postanowiłam wprowadzić trochę zmian...

Zmiany są dobre no i też złe. Ja mam nadzieję, że ta moja będzie dobra :)
Będąc w sobotę w Gdyni chciałam porobić zdjęcia, no pokaże Wam jak wyszło. Muszę teraz szybciej porobić zdjęcia, np. z rana, BO ja ciapa zapomniałam, że jak zima to szybciej robi się ciemniej.. No cóż. Teraz już mam nauczkę :)

Ciągle coś wypada, a to jadę do kogoś paznokcie robić (sama mam zaniedbane), a o do szkoły, a to przygotwania do świąt... I tak się składa, że brak czasu dla siebie :( Ale wkońu go znajdę :)


A u Was jak z czasem? Macie go dużo dla siebie czy jednak wszędzie z "wytkniętym językiem" Bo  u mnie to ciągle bieg :)
 Połowa mojego zestawu do paznokci, od niedawna kolekcja jest dużo większa :) A wy same robicie sobie pazurki czy jednak chodzicie do kosmetyczki?

Copyright © 2014 Amily style , Blogger